Moje zdjęcie
UWAGA! UWAGA! TEN BLOG NIE BĘDZIE PRZEZ NAS UŻYWANY I ZOSTANIE WKRÓTCE PRZENIESIONY NA NASZA NOWĄ STRONĘ "Travelling Butterfly" (www.travellingbutterfly.com) Zajrzyjcie na nową stronę żeby śledzić co się z nami aktualnie dzieje! Pozdrawiamy. Julita & Wojtek
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Brisbane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Brisbane. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Festiwal średniowieczny w Australii - Abbey Medieval Festival


*******************************************************

UWAGA: Zajrzyj na nasza nowa strone travellingbutterfly.com   !!!!!

******************************************************* 
Może to być dla niektórych zaskakujące, ale w Australii również odbywają się historyczne imprezy... Ta dotycząca średniowiecznego stylu życia i średniowiecznych bitew jest organizowana tuż pod Brisbane, w Caboolture. Jest to Abbey Medieval Festival organizowany, co roku w pierwszy weekend lipca. Jest to największa tego typu impreza w Australii i nic dziwnego, że ludzie z całego kraju zjeżdżają się, żeby w niej uczestniczyć.



Nie przesadzę mówiąc, że około 30 tysięcy ludzi bierze udział i trzeba swoje odczekać, żeby wejść, bo kolejka oczekujących jest dość długa. Impreza jest fantastycznie zoorganizowana: interesujący program, przepięknie poubierani wystawcy reprezentujący różne średniowieczne nacje czy zawody. Najbardziej spektakularne są rekonstrukcje bitew średniowiecznych: prowadzący objaśnia, co się dzieje na polu, kto wygrywa kto przegrywa (przegrywający rycerze po prostu przewracają się po dotknięciu mieczem i udają martwych). Uczestnicy bitwy mają własnoręcznie przygotowane zbroje, które muszą ważyć kilkadziesiąt kilogramów, plus miecze i tarcze. Chyba nawet ciężko im się z takim obciążeniem chodzi, więc dodatkowy wysiłek w postaci machania mieczem zasługuje na gromkie brawa.





Kolejnym gwoździem programu są  pojedynki rycerzy na koniach, tzw jousts.  Rycerze przyjeżdżają z różnych krajów i z tego co mówił spiker to podobne zawody odbywają się w Polsce (może przy okazji rekonstrukcji bitwy pod Grunwaldem). Zawody w łucznictwie też są ciekawe: na przewieszonej linie jedzie świniak do którego się celuje.

 
 

Oprócz widowiskowych bitew i zawodów rycerskich, można podziwiać dziesiątki namiotów z inscenizacją średniowiecznego stylu życia. Wszystko ręcznie robione łącznie z oddzielaniem mięsa od skóry, pieczeniem chleba, mieleniem mąki z ziaren, naturalna medycyna, naczynia w dawnym stylu itp. Chyba najbardziej odwiedzanym namiotem był namiot cygański, przepiękne stroje, pokaz tańców oraz barwne namioty.
 



 







Można też sobie kupić jagnięce golonki i poczuć się jak pan na uczcie, mięso to zapewne był rarytas w średniowieczu…
 Trzeba koniecznie zobaczyć ten festiwal na własne oczy, poczuć jego atmosferę, która niemalże przeniesie cię w dawne czasy…




Na pewno wrócimy na ten festiwal w następnym roku, może nawet popracujemy nad adekwatnymi strojami!
J

*******************************************************

UWAGA: Zajrzyj na nasza nowa strone travellingbutterfly.com   !!!!!

******************************************************* 

czwartek, 6 września 2012

Brisbane Festival

Brisbane festiwal to święto miasta, w czasie którego kultywuje się sztukę, muzykę oraz taniec. Troszkę przypomina to dnia miasta obchodzone w Polsce, tyle że tu w Brisbane ta impreza trwa aż trzy tygodnie i zapraszani są nie tylko najlepsi artyści australijscy, ale również z całego świata. Na zakończenie festiwalu jest zawsze pokaz fajerwerków w centrum miasta, na który dosłownie ściągają tłumy. Od zeszłego roku festiwalowi towarzyszy również codzienny pokaz laserowy nad rzeką, troszkę to jest podobne do cowieczornego pokazu w Hong Kongu (chociaż na mniejszą skalę i nie tak ‘krzykliwe’).
Fajerwerki nad Story Bridge, najstraszym mostem w Brisbane
Fajerwerki nad rzeka
Większość imprez jest płatna, ale zawsze jest kilka takich dla mas, jak np. pokaz fajerwerków, koncert muzyki klasycznej pod gwiazdami czy kameralne koncerty przy centrum kulturalnym w tzw. Wunderbar, czyli barze pod gołym niebem. 


W tym roku nie ma niestety opery na otwartym powietrzu – w zeszłym roku zaoferowali darmową La Traviata, która widzieliśmy już po raz piąty, ale wciaż zachwyca! (Pierwszy raz widzieliśmy tę operę również pod gołym niebem tyle że w Central Parku w NY, potem 3 razy w Londynie). 

La Traviata pod gwiazdami
W zeszłym roku poszliśmy na przedstawienie Chińskiego Teatru Narodowego – Rhinoceros in Love – sztuka ta osiągnęła największy sukces w nowoczesnym teatrze w Chinach, obejrzało ją tam ponad milion osób. Na nas również zrobiła ogromne wrażenie i każdemu polecamy, jeżeli będziecie gdzieś mieli okazję obejrzeć. 

Rhinoceros in Love - przedstawienie Chińskiego Teatru Narodowego
W zeszłym roku występowała też Kimbra, to ta wokalistka, która śpiewa u boku Gotye w piosence ‘Somebody that I used to know’, która w Australii wygrała w wielu plebiscytach na piosenkę roku 2011. Wiemy, że ta piosenka była również popularna w Polsce, podobno głównie przez pewną reklamę, w której robiła za podkład muzyczny…

Spiegeltent na King George Square, w którym odbywają się codziennie koncerty i grane są sztuki. Na plakacie reklama koncertu Kimbry
W zeszłym roku nie daliśmy rady uczestniczyć w zbyt wielu wydarzeniach, bo akurat w czasie festiwalu pojechaliśmy do Polski. Ale w tym roku sobie troszkę odbijemy, i z pewnością pójdziemy posłuchać Archie Roach’a – to folkowy aborygeński wokalista. Wybieramy się też na Symphony under the Stars, czyli koncert muzyki klasycznej pod gołym niebem, koncert James Morrison’a - najsłynniejszego australijskiego muzyka jazzowego oraz na przedstawienie La Soiree oraz Tender Napalm teatru La Boite. Na tegoroczny festiwal zaproszono międzynarodowe gwiazdy: Rufusa Wainwrighta, Hamburski balet oraz wiedeński chór chłopięcy.

Tłumy na South Bank ogladające pokaz laserowy. W tym roku większość imprez festiwalowych odbędzie się w tym miejscu
Generalnie warto odwiedzić Brisbane we wrześniu nie tylko ze względu na wiosnę, ale właśnie, żeby skorzystać z oferty Brisbane Festival – może w przyszłym roku?
Interaktywna instalacja sztuki nowoczesnej
Teatr uliczny

Zdjęcie powyżej zostało zrobione w trakcie tegorocznego festiwalu, po przedstawieniu La Soiree. Czy ktos zgadnie dlaczego trzymam rakietę tenisową bez żyłek?

J

poniedziałek, 19 grudnia 2011

Święta w Brisbane


To nasze pierwsze Święta Bożego Narodzenia spędzane w Australii. Muszę przyznać, że nie jest łatwo wkręcić się w atmosferę świąteczną w klimacie tropikalnym. W Brisbane nie ma śniegu, nie jest zimno, a przecież Mikołaj powinien być ubrany w ciepły kombinezon, ciepłą futrzaną czapkę, no i jeździć w saniach z reniferami....
Ale okazuje, że strój i rekwizyty można dopasować do warunków Australijskich i proszę bardzo ten Mikołaj w Brisbane też wygląda świętecznie, ho ho ho!

Mikołaj w Surfers Club, South Bank
Tymczasem w niedzielne popołudnie tuż przed świętami, atmosferę Bożonarodzeniową próbował kreować uliczny artysta, tematy muzyczne wybierał jak najbardziej świąteczne i nawet próbował podpasować strój pod święta. Prawie już się wciągnełam w 'jingle bells', gdy przed oczami przebiegły mi dzieciaki w strojach plażowych... Ech, może w przyszłym roku przestawię się szybciej i będzie mi łatwiej załapać świąteczny nastrój w 'Australijskim stylu'.  Wesołych Świąt! J

Parklands, South Bank, Brisbane

niedziela, 27 listopada 2011

Wiosna w Brisbane

Wiosnę w Brisbane jest trudniej odróżnić od innych pór roku, jeżeli chodzi o 'zachowanie' roślin, gdyż wiele drzew kwitnie w różnych miesiącach (nie tylko na astronomiczną wiosnę), a do tego wiele roślin kwitnie więcej niż raz w roku i pod tym względem różnica w porach roku jest tu dość płynna. Jedak przyznaję, że wiosna w Brisbane jest piękna, głównie za sprawą kwitnących jacarand - to te drzewa kwitnące na fioletowo - (niestety studentom kojarzą się ze stresem bo przypominają im że zbliża się okres zaliczeń, egazminów, czyli koniec roku akademickiego....). Poniżej kilka zdjęć zrobionych w październiku oraz listopadzie, głównie na kampusie UQ.
J