W sumie przejechane od Brisbane: 1950 km
W drodze do Hunter Valley - przepiękne widoki |
Hunter Valley to
najstarszy region winiarski w Australii. Z Blue Mountains do Hunter Valley można
dojechać dwiema drogami albo przez Broke albo przez Wollombi. My zdecydowaliśmy się na przejażdżkę przez Wollombi,
malowniczą wioskę położoną w południowej części regionu.
Kilka budynków w tej
wiosce przetrwało od początku istnienia i rzeczywiście poczuliśmy się tam jak w
XIX-wiecznej wiosce. A że nasza wizyta wypadła w piątkowe popołudnie, tubylcy
tłumnie zgromadzili się w lokalnym pubie, co bardzo dobrze widać na zdjęciu.
Wollombi - piątkowe popołudnie: wszędzie pusto tylko pub zatłoczony |
My ruszyliśmy do
naszego pubu, tzn. pubu w którym sobie zarezerwowaliśmy nocleg w miejscowości
Cessnock. Pub Australia słynie z doskonałych steków i przyznajemy, że chyba
lepszych dotąd nie jedliśmy. Ogólnie to fajny panuje tam klimat i nasza noc w
pubie była jedyną nie w namiocie, ale luksus :-)
Stekowa uczta w pubie Australia |
W całym regionie
znajduje się ponad 80 winiarni, te najstarsze założone zostały na początku XIX
wieku i wciąż posiadają te pierwsze winorośla. W sumie to najlepszym pomysłem na
zwiedzenie okolicy jest wynajęcie rowerów i zrobienie sobie wycieczki
połączonej z (darmową) degustacja wina, które oferuje się w każdej winiarni. Jeżeli
się jedzie samochodem to oczywiście można pokonać dłuższe odcinki, ale trzeba
się liczyć ze słabymi drogami i z koniecznością odmawiania degustacji...
No a jak taka
degustacja wina wygląda? Otóż serwowane jest 5-6 różnych win, zaczynając od
lekkich białych, następnie czerwone a kończąc na deserowych słodkich.
Właściwie do
końca nie byliśmy pewni jakie wina są specjalnością regionu Hunter Valley, no i
na miejscu się okazało, że jest to białe wino Semillon. Właściwie każda
winiarnia produkuje własne semillon i ma się okazję je spróbować na każdej
degustacji. Jest to delikatne wino wytrawne o posmaku cytrusowym bądź zielonego
jabłka, które nadaje się do picia w tym samym roku, co zostało wyprodukowane.
Nam najbardziej smakowało to z Mount Pleasant ‘Elizabeth’.
Semillon jest
jednak głównie mieszany z innymi szczepami, Sauvignon Blanc czy Chardonnay i
w niewielu miejscach poza Huntery Valley produkuje się czyste semillony. Oprócz Semillon produkuje się tu też Chardonnay (to białe wino które musi leżakować w beczkach i
obecnie w Hunter Valley produkauje się go więcej niż Semillon), Verdelho, oraz
czerwone Shiraz, w tym sparkling Shiraz oraz Cabernet Sauvignon.
Dojrzewające winogrona grudzień 2011- winobranie zaczyna się pod koniec stycznia |
Nam udało się
odwiedzić następujące winiarnie:
Audrey Wilkinson Vineyard – winiarnia położona jest na wzgórzu, z którego rozciąga się 360 stopniowy widok na okolice. Przepiękne widoki i bardzo ładny ogród, idealny na sesje fotograficzną
McWilliams Mount
Pleasant Estate – jest to winiarnia z prawdziwego zdarzenia, to znaczy, na
miejscu się produkuje wino i tu można odbyć wycieczkę z przewodnikiem
zaczynając od obejrzenia winorośli, a skończywszy na obejrzeniu leżakującego
wina w ogromnych lodówkach. Została założona przez Maurice O'Shea, który jest
legendą Huntery Valley, gdyż nie tylko wypromował ten region w skali światowej, ale w ogóle Australię jako światowej klasy producent win. Przeszedł do historii za stworzenie niepowtarzalnych win m.in. Lovedale, Phillip czy Elizabeth więcej Mt Pleasant
Wina z kolekcji Mount Pleasant (nie szukajcie w Europie, wina te dostępne są tylko w Australii) |
Brokenwood – winiarnia
jedna z niedawno powstałych, ale otrzymująca już wiele nagród za swoje wina
przede wszystkim świetny Shiraz (podobno winogrona do niego zbierane są
ręcznie)
Drayton Family –
jedna z najstarszych winiarni w regionie, styl naprawdę z lat 70-tych. Każde
wino nam smakowało, ale zdecydowaliśmy się na zakupienie słodkiego likieru
Oakvale - domek zachowany z czasów założycieli winiarni w XIX w. |
Oakvale Vineyards
- kolejna z pionierskich winiarni, to tu
spróbowaliśmy po raz pierwszy sparkling shiraz – niesamowite wrażenie, ale
zdecydowaliśmy się na normalnego shiraza. Na tyłach tej winiarni znajduje się
ponad stuletni domek zachowany z czasów pierwszych producentów
Tempus II – to
winiarnia masówka, jej wina są znane z niebieskich butelek (całe wnętrze jest
utrzymane w tym kolorze zaprojektowane przez słynnego projektanta i właśnie dlatego zdecydowaliśmy się tam zajechać), niestety nie
kupiliśmy tam żadnego wina...
Następnym razem być
może odwiedzimy Tyrells, Wyndham, Pepper Tree Wine, Bimbadgen Estate, Pokolbin
Estate, Lindemans, czy też pozostałe 80 winiarni, których nie zdążyliśmy zobaczyć teraz :-)
J
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz